Pluskwa domowa. Skąd przyszła czyli drogi przenoszenia

Od kiedy mój pies zaczął się drapać począłem się zastanawiać czy to nie on jest winien tymbardziej, że spędza w łóżku sporo czasu. Wydawało by się, że zwierzęta nie powinny być posądzane o przenoszenie pluskwy domowej, tymbardziej że insekt ten raczej preferuje towarzystwo bielizny pościelowej. Ale... może pokolei.

Chyba najczęstszą przyczyną pojawienia się pluskwy w naszym domu jest przyniesienie jej z zewnątrz - to logiczne. Szczególnie narażone na to są osoby podróżujące, spędzające wiele nocy poza domem, w hotelach, motelach czy B&B. Z regóły miejsca te są mniej lub bardziej czyste i przez to podatne na zainfekowanie. Dodatkową sprzyjającą okolicznością jest fakt, że przewija się przez nie wiele osób różnej proweniencji - a to najlepszy środek lokomocji dla insekta.

Drugim popularnym sposobem jest przyniesienie pluskiew w odzieży. W ostatnich kilkunastu latach w dobie popularności sklepów z odzieżą używaną droga ta stała się najbardziej prawdopodobna. I choć odzież tego rodzaju, zanim trafi do sklepów jest z reguły chemicznie czyszczona, nigdy nic nie wiadomo czy to zwalczanie jest skuteczne. Zanim zaczniemy się cieszyć nową - starą jesionką czy sweterkiem warto je jednak wyczyścić i sprawdzić.

Jeśli jesteś hydraulikiem, elektrykiem czy panem od naprawiania sprzętu rtv, znajdujesz się w grupie podwyższonego ryzyka. Odwiedzanie dużej ilości mieszkań to w takim przypadku konieczność zawodowa, a do pozostawionej torby czy kurtki zawsze może się jakaś pluskwa przyczepić i zawleczemy ją w ten sposób do własnego domu. Podobnie ma się sprawa z używanymi meblami, szczególnie jeśli kupujemy czy dziedziczymy po znajomych używany tapczan lub kanapę.

W naszym kraju niejako ułatwieniem w rozplenianiu insektów jest specyficzny rodzaj zabudowy. Budownictwo mieszkaniowe zamierzchłych czasów popularyzowało społecznościowce o możliwie jak największej liczbie mieszkańców na metr kwadratowy. Mając sąsiada za ścianą, własciwie jednego za każdą możemy liczyć się z tym, że któryś z nich będzie pluskwę posiadał, a tak rozmnażając się i szukając nowego żywiciela trafi w końcu do nas. No i wracając do mojego, drapiącego sie psa. Możliwe jest, aczkolwiek rzadko, że to własnie nasz ukochany domowy pupilek przyniesie nam pluskwę w sierści. Szczególnie jeśli jest to stworzenie często przebywające w rozmaitych pomieszczeniach, u znajomych czy rodziny. Choć wydaje się, że prędzej będzie to pchła...

Jak widać najpopularniejszym sposobem jest transport wszelakiego rodzaju, nasza podróżna walizka, używane ciuchy, meble czy domowy czworonóg ułatwiają przemieszczanie się pluskiew. Jeśli nie tędy, to zawsze moga przyjść o własnych siłach od sąsiada. A jak poznać że już się pojawiły? Zabawmy się w tropicieli pluskiew.



Wszystko o komarach Wszystko o karaluchach